19 listopada 2015

3 x Kallos - Banana, Blueberry, Algae

Witajcie :) No i stało się. Słynne maski Kallos mam i ja. Włosy są naszą wizytówką i należy o nie dbać, pielęgnować, odżywiać. Ja mam na tym punkcie lekkiego bzika, dlatego zamówiłam sobie na spróbowanie maski Kallos. Jakie dokładnie? Zerknijcie niżej :)






Maski te dostępne są w opakowaniach : 275 ml oraz 1000ml, zdarza się nawet i 1500ml :) Cena w zależności od wielkości lecz nie przekracza 20 zł. Dostępne są na stronach Internetowych, stacjonarnie nigdy ich nigdzie nie spotkałam. Naliczyłam 11 rodzajów  a mianowicie: 
- Maska Multivitaminowa
- Maska Aloe 
- Maska Keratin
- Maska Banan
- Maska Color
- Maska Blueberry
- Maska Silk
- Maska Algae
- Maska Milk
- Maska Omega
- Maska Cherry
Maski różnią się składem i działaniem. 
Ja postanowiłam zakupić 275ml opakowania by wypróbować, która maska najlepiej na mnie zadziała. Wybrałam dla siebie:
Maska Banana, która zawiera aktywne składniki A, B1, B2, B3, B5, B6, C, witamina E, olej z oliwek i ekstrakt banan. Ma za zadanie błyskawicznie nawilżyć, odmładzać i pobudzać włosy, rozjaśnić, nadać gładkość i miękkość suchym, słabym i matowym włosom. 
Maska Blueberry, posiada aktywne składniki (ekstrakt z owoców czarnej jagody), który przenika do włosa nawilżając, odżywiając i odbudowując zniszczone i martwe włosy, Olej z awokado głęboko odżywić ma włosy i skórę głowy. Włosy mają być zdrowsze, elastyczne i lśniące.
Maska Algae, posiada ekstrakt z wodorostów i oliwy z oliwek. Aktywne ekstrakty z alg wnikają głęboko w strukturę włosów. Ma nam nawilżyć, regenerować i odbudować zniszczone włosy i sprawdzić, że będą jedwabiste i lśniące. 

Po cichu liczę, że wśród tych trzech masek jest już mój ulubieniec, z którego moje włosy będą zadowolone i zyskają odżywienie i nawilżenie, którego niewątpliwe potrzebują. Także czekajcie na recenzje :)

Tymczasem mam pytanie do Was, jaka jest Wasza ulubiona maska Kallos i czy w ogóle je stosujecie?
Czekam na opinie :)

____________________________
Ostatnie dnia rozdania!

Całusy:*
Patrycja.

60 komentarzy
  1. Nigdy nie stosowałam ale myślę, że zdecyduję się zamówić jak tylko skończę swoje zapasy 😊 pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kallosy są dostępne w Hebe! ;)) Nie miałam nigdy, bo do Hebe mi nie po drodze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, dzięki za informacje, ale szczerze mówiąc to nigdy nie byłam w tym sklepie bo nigdzie w pobliżu go nie ma :)

      Usuń
  3. ja mam teraz Bluegerry i jak w przypadku każdej (a miałam już 3 różne) jestem okropnie zadowolona z działania

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam bananową i nie polubiłyśmy się... Za to uwielbiam arganową :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam wszystkie Kallosy :) Miałam kilka rodzajów i każdy sprawdzał się świetnie :)
    Bardzo mi się u Ciebie spodobało - z radością dodaję Cię do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jagodową wersję chciałabym wypróbowac;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja obecnie mam bluebbery i keratynową, po 1000 ml, lubię je, ale nie wiem kiedy się skończą. Muszę teraz kupowae te mniejsze opakowania chyba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Obecnie właśnie używam bananowej i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o tych maskach ale jeszcze nie próbowałam.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. A mnie totalnie odrzuca, dlatego wypróbuję ją na końcu. Nie znoszę bananów :)

      Usuń
  11. Ja od dawna już używam Keratin, ale mam 1000 ml i jest nie do wykończenia. :D Bardzo fajna, ale czekam aż się skończy i wypróbuję inną, tym razem mniejszą. :D
    Fajny blog, obserwuje, zapraszam do mnie w wolnej chwili. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię maski Kallos :) Używałam do tej pory tylko wersję Latte i bananową - obie świetnie się u mnie sprawdziły. Z przyjemnością wypróbuję jeszcze inne wersje.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zamierzam kupić keratynową i banana bo podobno są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest jeszcze Kallos Latte i Kallos Caviar :) ja poluję na Blueberry, lecz pierw męczę Keratin, która nie radzi sobie suchymi końcówkami :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam nigdy tej maski, ale mnie bardzo zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam keratin i milk bardzo lubiłam :) Gdzie zamawiałaś te maluszki? U nas tylko litrowe -.-

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie Ty fajne produkty pokazujeszz:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam tą Latte, pachnie jak budyń! Teraz chcę wypróbować banana. :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem ciekawa blueberry ale podobno nie pachnie jak jagody :/
    Mam latte i średnio jestem z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam bananową i świetnie się spisywała na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Banan kocham, jagody nie lubię, wersji algowej jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie dobrze się sprawdza bananowa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem Ciekawa jak sprawdzą się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kallosa jeszcze nic nie miałam, ale mam ochotę na szampony i maski dokładnie z tych wariantów, które opisałaś :) na banana chyba najprędzej się zdecyduję...

    OdpowiedzUsuń
  25. Widzę Bananka w małym opakowaniu. Chyba będę musiała przejśc się do Hebe.

    OdpowiedzUsuń
  26. Żadnej nie miałam ale na jagodową się czaję.

    OdpowiedzUsuń
  27. Bananową uwielbiam, ale prawdziwa miłością darzę Blueberry

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiedziałam, że bananowa i jagodowa jest w małym opakowaniu :D Miałam duże i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię mleczna, obecnie mam algowa i też jest ok :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam żadnej:) Moja siostra za to bardzo chwali wersję arganową :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kupiłabym jagodową :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam mleczną i sprawdzała się świetnie :) tym razem kusi mnie bananowa :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię kallosy ale mam litrowe opakowania, które mnie męczą

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam czekoladową oraz silk i byłam zadowolona, teraz poluję na bananową oraz jagodową :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo lubię i cenię sobie Kallosa :) Mój ulubieniec to crema al latte i keratin :) buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Z ich masek najbardziej kubię latte, widziałam po niej największą różnicę :) miałam też bananową, czekoladową i placentę, ale w ich przypadku było bez szału ._.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja mam w zapasach maskę Kallos Keratin i też jestem ciekawa jak się spiszę u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie używałam żadnej z nich. Lubię Latte (chociaż właściwie to nie kallos) za to waniliowa to była tragedia.

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny masz blog :) A te maski uwielbiam <3
    Bym zaobserwowała ale nie masz niestety opcji obserwacji przez bloggera :(
    Zapraszam też do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  40. mam właśnie blue berry i świetnie się sprawdza, natomiast oprócz niej posiadam też czekoladową i nie jest ona do stosowania częstego bo puszy mi wtedy włosy

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja miałam Latte, Chocolate i Keratin. Chyba ta ostatnia najlepiej się u mnie sprawdzała, ale za to czekoladowa pachniała obłędnie. Blueberry i bananową mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  42. ja mam próbki Kallosów i nie mogę ich zużyć xd

    OdpowiedzUsuń
  43. mam wszystkie 3 w wersji litrowej :-) jestem zadowolona ze wszystkich :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Lubię Kallosy, ale trzeba trafić na swój rodzaj :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Jeszcze żadnej maski z Kallosa nie miałam. Jak na razie jestem wierna Biovaxowi ale chciałabym kiedyś wypróbowac Kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie wiedziałam,że banana robią w takim małym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  47. lubię wersję bananową, teraz biorę się za testowanie czekoladowej :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Używam teraz wersji bananowej i zapach jest obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Po tym jak się rozczarowałam wersją BANANA, myślałam, że już po Kallosy nie sięgnę, ale kupiłam na dniach wersję Algae i do mycia włosów jest boska! :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Miałam wersję z algami, a teraz mam bananową. Obie są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja mam tylko mleczną i zużyć jej nie mogę... mam tą litrową :)

    OdpowiedzUsuń
  52. ja też się zastanawiam którą wybrać ;P

    OdpowiedzUsuń
  53. Mam pytanie czy te małe opakowania maja taki sam skład co duże opakowania? Ja miałam keratin i latte a poluje na dokładnie te trzy Twoje:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i pozostawiony komentarz. To dla mnie wielka motywacja do dalszego działania!!!