9 listopada 2015

Pielęgnacja włosów. Co daje olejowanie - Olej lniany, Garnier, Marion

Witam moje Czytelniczki! Aktualnie eksperymentuje z olejami. Stosuję olejek arganowy lecz ostatnio do kolekcji dołączył olej lniany. Naczytałam się o nim wiele dobrego i zamierzam stosować go systematycznie dwa-trzy razy w tygodniu. Pierwszy tydzień już za mną. Czy widzę efekty


Zdecydowanie widzę różnicę od kiedy zaczęłam regularnie olejować włosy. Pierwsze co najbardziej rzuca mi się w oczy to brak puszenia się włosów po wyschnięciu. Łatwiej mi ujarzmić włosy kiedy je układam, czy to w kucyk, czy w koczka.  Olej nakładam od połowy włosów po końce, by znacznie ich nie obciążyć i nie przetłuścić. Niedawno pisałam, że zaczynam stosować nową metodę olejowania na mokro. Muszę przyznać, że efekty są u mnie lepsze niż przy stosowaniu na sucho. Mam wrażenie, że włosy bardziej chłoną kiedy zmieszam olej z wodą. Przy wilgotnej aurze, która panuje za oknem moje włosy się buntują każdy odstaje w inną stronę, nawet gdy są związane. Po zastosowaniu oleju, problem jakby się zmniejszył i nie odczuwam ciągłego poprawiania i wgapiania się w lusterko czy kłaczki nie odstają. Muszę dodać, że zmieniłam też sposób suszenia włosów po umyciu.Włosy myję każdego wieczora, wyciskam nadmiar wody, nakładam zawsze fluid na rozdwojone końcówki z Mariona i daję im wyschnąć bez pomocy suszarki. Co prawda takie suszenie trwa nawet całą noc. Walczę z prostownicą, kusi mnie każdego dnia, ale nie wygra tak łatwo. Pozwalam jej tylko w weekendy spotkać się z moimi włosami. Kolejna kwestia, postanowiłam, że nie zafarbuję już włosów. Aktualnie noszę ok. 5cm odrost, nie czuję się z tym jakoś najlepiej ale jest ta świadomość, że nie szkodzę już włosom.
Podsumowując: włosy są lśniące, delikatniejsze w dotyku, nie puszą się, łatwo się je układa, nie widzę już tylu rozdwojonych końcówek, a uwierzcie, potrafię siedzieć i oglądać włos po włosku stan końcówek. Działam dalej i czekam na dalsze efekty :)

Muszę przyznać, że motywacją do działania są dla mnie też Wasze blogi!  Włosomaniaczki - o Was mowa :)
Trwam dalej w postanowieniach, a Was zachęcam do spróbowania stosowania olejów :)
Jak się mają Wasze kłaczki?
Jak wygląda pielęgnacja?
Czekam na ciekawe propozycje i porady :)
___________________________________
Rozdanie dla Was!

Całusy :*
Patrycja.


28 komentarzy
  1. Ja rzuciłam prostownicę z dnia na dzień :D (prostowałam nawet kilka razy dziennie przez prawie 7 lat!). Olejowanie to bardzo dobra rzecz dla włosów :). Powodzenia w dalszym dbaniu ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. rowniez prostowalam wlosy i strasznie zniszczyłam ich przez to, do dzisiaj obcinam pozostałości zniszczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Olejowanie to prawdziwy ratunek dla włosów. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubie olejki do wlosow, sa calkowicie lepszej jakosci odkad zaczelam je stosowac

    OdpowiedzUsuń
  5. Również lubię olej lniany :) Obecnie jest na wykończeniu lecz z pewnością kupię kolejną buteleczkę~!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nadal nakładam olej na włosy. najlepsze efekty powoduje u mnie olej lniany ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś szampon tej firmy, ale żółty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam, że miałam kiedyś ten szampon i był całkiem przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też używałam niedawno oleju lnianego, jest bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Olej lniany :) moje włosy go uwielbiają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie najlepiej sprawdza się olejowanie na mokro, podobnie jak u ciebie również widzę lepsze efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ma nic lepszego dla włosów niż ich olejowanie :) przynosi to najlepsze efekty! :)
    Moja ulubiona metoda to olejowanie w misce rosołkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oleje to gwarancja zdrowych włosków :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja wczoraj zrobiłam sobie olejowanie, ale chyba nie do końca dobrze go wypłukałam, bo dzisiaj mam jakieś dziwne strąki ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Strasznie duszo osób chwali olejowanie włosów i jak narazie czytam same pozytywy :)
    Więc chyba muszę sama spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Olejowanie mnie bardzo kusi. Moje włosy na pewno wówczas byłyby w lepszej kondycji.

    OdpowiedzUsuń
  17. jakoś nie jestem przekonana do olejowania :( moje włosy szybciej się przetłuszczają

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja uwielbiam olej makadamia, sprawdza się najlepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś w końcu muszę wypróbować olejowania , bo mam zniszczone włosy właśnie prostownicą ;(

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nistety nie jestem entuzjastka, nie dosc, ze trzeba sie temu naprawde poswiecic, a nie mamzbyt wiele czasu, to moje trudne wysokoporwate, farbowane i generalnie zyjace wlasym zyciem wlosy nie daja sie olejowac- znaczy to mniej wiecej tyle, ze nie dzialaja na nie "polecane" do ich typu oleje, a nawet jesli to po jendym uzyciu bywa cudownie, po kolejnym tragicznie i tak na zmiane, mimo ze robie to samo ;/ zbyt duze ryzyko, a zbyt mala satysfakcja, ja nie katuje sie juz olejowaniem i zazdroszcze tym na ktorych dziala :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. ja prostownicę używam do kręcenia loków ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. nie mam ani czasu, ani motywacji do olejowania włosów, wystarcza im taka pielęgnacji, jaką funduję im na co dzień:) olejków używam tylko kupnych, np. z marion i stosuję na końcówki.

    OdpowiedzUsuń
  23. mnie lniany nic nie dal, polecam lej z pestek sliwek;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Olejowanie to dla mnie podstawa pielęgnacji włosów :) ja najczęściej używam oliwki Babydream z Rossmana

    OdpowiedzUsuń
  25. Olej lniany świetnie wpływa na kondycję włosa. Stosowany zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie chociaż jego picie do bardzo przyjemnych nie należy ;) Gratuluje determinacji i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oleje to cudotwórcy :D Wiem po sobie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i pozostawiony komentarz. To dla mnie wielka motywacja do dalszego działania!!!