28 kwietnia 2016

Nowe doświadczenia z kosmetykami mineralnymi. Podkład mineralny China Doll i Super Kabuki Lily Lolo od Costasy

Witajcie Kochane! Dziś będzie dość spory i obszerny post a więc przygotujcie kawkę. Opowiem Wam dziś o swojej przygodzie z podkładem mineralnym i pędzlem Super Kabuki Lily Lolo. Powiem Wam szczerze, że po cichu zawsze marzyłam o tym by móc wypróbować te kosmetyki. To był mój pierwszy raz jeśli chodzi o kosmetyki mineralne, dlatego wybaczcie jeśli popełnię jakąś gafę w poście. Opiszę Wam swoje odczucia i wrażenia po ponad miesiącu stosowania produktów. Zapraszam dalej! :)


Zacznijmy od tego, że minerały to najbardziej pożądane naturalne składniki kosmetyków do makijażu twarzy. Lily Lolo oferuje bardzo szeroki asortyment kosmetyków mineralnych, tj. pudry, podkłady, cienie do powiek czy róże. Kosmetyki te zawierają w sobie tlenek cynku, który działa leczniczo na naszą skórę. 


Na stronie Costasy.pl znajdziecie pomocną informację na temat tego jak dobrać odpowiedni odcień podkładu.  Podkłady Lily Lolo zawsze występują w jednej formie. Są odpowiednie dla każdego rodzaju skóry z racji na bardzo prosty skład. Ja jestem bardzo blada, dlatego postawiłam na China Doll. Jest to podkład o bardzo jasnym odcieniu ze zbalansowanym kolorytem dla jasnej i bardzo jasnej karnacji. Produkt posiada naturalny filtr przeciwsłoneczny SPF 15
Aplikacja: zawsze na dobrze nawilżoną skórę. Na wieczko wysypuję niewielką ilość produktu. Swój podkład aplikuję pędzlem Super Kabuki. Wmasowuję produkt w pędzel, do momentu aż proszek zniknie z wieczka. Kolejno opukuję brzegiem pędzla o pokrywkę. Ważnym elementem jest uderzenie podstawą pędzla o płaską powierzchnię, by produkt osadził się głębiej we włosiu. Podkład aplikuję na twarz wykonując krótkie, posuwiste ruchy z góry na dół. Czynność powtarzam ok. 3-4 razy do uzyskania zadowalającego efektu. 
Efekt: produkt spodobał mi się już od pierwszego użycia. Pozostawił po sobie delikatny i subtelny efekt. Często w ciągu dnia zastanawiałam się czy ja w ogóle mam coś nałożone na twarzy? Podkładu zupełnie nie czuć na twarzy. Czujesz, że skóra oddycha i nie jest "zapchana", jest zmatowiona i nie błyszczy. Podkład jest bezzapachowy co uważam za plus. Ma gładką i gładką konsystencję. Nie tworzy efektu maski. Wygląda na twarzy bardzo naturalnie. Utrzymuje się ok.8 godzin bez poprawek. Nie podrażnia, nie spowodował wysypki. Pokażę Wam teraz jak wygląda na mojej twarzy :) Z produktu jestem niesamowicie zadowolona!



Pędzel ten wykonany jest z syntetycznego włosia. Idealnie nadał się do aplikacji wyżej zaprezentowanego podkładu. Włosie jakie posiada pędzel jest niesamowicie miękkie, gładkie i delikatne. Chciałoby się nim ciągle miziać po buzi :) Nie sprawia najmniejszego bólu na twarzy, wręcz przeciwnie, sprawia przyjemność! Włosie jest dobrze zbite, wręcz mięsiste. 
Jak myć pędzel? 
Nie wolno moczyć pędzla w głębokiej wodzie. Należy trzymać pędzel do dołu i moczyć włosie pod bieżącą wodą. Z pomocą delikatnego szamponu doprowadzić do powstania piany. Następnie spłukać pod bieżącą wodą. Jeśli chodzi o suszenie pędzla to należy pozostawić go do naturalnego wyschnięcia i najlepiej ułożyć go na boku. To mój zdecydowany nowy ulubieniec. Pozwala na łatwą, prostą i bezproblemową aplikację podkładu.
Kosmetyki Lily Lolo możecie znaleźć TU


Jestem ciekawa jakie jest Wasze podejście do kosmetyków mineralnych?
Miałyście okazję poznać produkty Lily Lolo?
Czekam na Wasze opinie :)

Całusy:*
Patka.

43 komentarze
  1. Mam ten podkład mineralny i bardzo go Lubie. Delikatny i duży plus ze nie wysusza. Pędzelek świetny jest 😊 Zapraszam do mnie buziaki 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że w końcu miałaś okazję je wypróbować :) Mój pierwszy raz jeszcze przede mną :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale jestem ciekawa tego podkładu! Nigdy nie próbowałam minerałów, a ten z Meet Beauty jest dla mnie zbyt ciemny....

    OdpowiedzUsuń
  4. Lili lolo to jedna z moich ulubionych kosmetycznych firm. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię kosmetyki Lilo Lolo :) Świetne efekty !

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nigdy nie testowałam minerałów i jestem ciekawa jak wyglądałyby na mojej twarzy. Twoja cera bez pudru i tak już wygląda bardzo dobrze;) U mnie jest trochę więcej do tuszowania;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny efekt, ja jednak wolę podkłady płynne lub kremowe, mam bardzo suchą skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię ten duet, idealny zestaw do stworzenia lekkiej, naturalnej bazy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Również zakochałam się w tym podkładzie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podoba mi się efekt po minerałach, niestety ja nigdy go nie osiągnę, bo żaden, ale to żaden podkład mineralny nie wytrzymał na mojej twarzy dłużej niż 3 godziny. Zawsze się zważy :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Planuje wypróbować jakiś produkt tej marki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już od dawna marzy mi się coś z Lily Lolo :D

    OdpowiedzUsuń
  13. kusisz kochana.....przy najblizszej okazji wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny efekt! Wypróbuję napewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ładny efekt :)
    nie miałam jeszcze podkładów mineralnych, ale te z Lily Lolo bardzo mnie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio bardzo czesto czytam o Lili Lolo, ale osobiscie nigdy nic nie mialam :-) Podklady mineralne uzywalam 100 lat temu, ale niestety strasznie podkreslaly mi suche skorki. Wole te plynne ^^

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam zarówno ten puder (lecz inny odcień), jak i pędzel :-) Na początku musiałam się trochę nauczyć pracować z minerałami, ale teraz do normalnego codziennego makijażu stosuję właśnie takie pudry. Lili Lolo na przemian z Bare Minerals, w zależności od nastroju ;-) Lili Lolo jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie przedstawiłaś to na zdjęciu:) Widziałam taki puder u Hushaaabye, niestety ja takiego nie posiadam:(

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie miałam styczności z mineralnymi podkładami i dla mnie to jakaś czarna magia. Ale muszę koniecznie to zmienić. Zachęcilas mnie do ich przetestowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładny daje taki naturalny delikatny efekt :) super :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Aktualnie testuję 3 odcienie Lily Lolo :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny pędzel :-) nie mialam nic z tej firmy :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam nigdy ale kiedyś się poprawię:)

    OdpowiedzUsuń
  24. masz piękną cerę, wygląda idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja ubóstwiam minerały :) Jestem jednak fanką Annabelle Minerals :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja używam minerałów Annabelle Minerals i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ładnie prezentuje się na twarzy ;) podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja ostatnio namiętnie testuję AM, mam ich całkiem sporo i uwielbiam szczególnie cienie. Podoba mi się ten pędzel :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Całkiem fajny, delikatny efekt ;) Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny post! ;)

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Super wygląda ten puder na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  32. Good post, have a good weekend

    http://elegant-e.blogspot.com/
    https://www.instagram.com/elegant_e_blog/

    OdpowiedzUsuń
  33. Zaciekawil mnie ten pędzelek :)
    Zapraszam do obserwacji naszego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  34. Moich popękanych naczynek pewnie by nie przykrył ten puder , ale u Ciebie daje bardzo ładny i taki naturalny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. super!!! Podoba mi się efekt PO :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Efekt subtelny, ale widoczny i ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  37. nie znam ich produktu,ale poznalabym z checia:)

    OdpowiedzUsuń
  38. też marzy mi się wypróbować te minerały..ciekawa jestem jak się by u mnie sprawdziły :) pozdrawiam buziaki:**

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i pozostawiony komentarz. To dla mnie wielka motywacja do dalszego działania!!!